Artykuły » O Nas Pisali

Relacja z wyjazdu na Węgry

Tego lata nie zabrakło polskiego akcentu na węgierskim święcie kwiatów organizowanym 20 sierpnia w Debreczynie, w dzień świętego Stefana, z okazji uroczyście obchodzonej rocznicy założenia państwa węgierskiego, a także wspólnej dla całego kraju daty rozpoczęcia węgierskich dożynek. A skoro dożynki nie może zabraknąć folklorystycznej otoczki. Targi rzemiosła i sztuki ludowej oraz kramy z ręcznymi wyrobami dekorowały centrum całego miasta. W takiej scenerii uroki polskiego folkloru prezentował „Mały Śląsk”.

Relacja z koncertu

W niedzielę 26 lutego 2012r., w Centrum Kultury Karolinka w Radzionkowie odbył się koncert, jakiego jeszcze nie było! Wszystko zaczęło się jak gdyby nigdy nic. Rozsuwa się kurtyna, kapela przygrywa trojaka, na scenie prezentują się tancerze „Małego Śląska” w barwnych strojach rozbarskich i tańczą w rytm przygrywanej muzyki. Zdawać by się mogło, iż będzie to jak zwykle wspaniały spektakl prezentujący polskie tańce ludowe i pieśni. Otóż nie! Tym razem wszystko potoczyło się zupełnie inaczej. 26 lutego było nie tylko na ludowo, gdyż jak zdradzał tytuł koncertu „Folklor to nie wszystko”. Publiczność miała wyjątkową okazję zobaczyć „Mały Śląsk” w zupełnie innym niż zazwyczaj wydaniu. Artyści zespołu zatańczyli zaśpiewali do utworów znanych, współczesnych wykonawców. Na scenie zabrzmiały między innymi melodie z musicalu „Taniec wampirów” oraz piosenki popularnego zespołu ABBA.

Sycylia na polską nutę

Malownicze góry, ciepła morska woda i zachwycające krajobrazy to perła Morza Śródziemnego, czyli Sycylia. W trakcie tegorocznych wakacji „Mały Śląsk”, po kilku latach nieobecności ponownie zawitał u podnóżach Etny, występując dla sycylijskiej publiczności. Podczas dziesięciodniowego pobytu na włoskiej wyspie, zespół wziął udział w międzynarodowym festiwalu folklorystycznym w Mesynie. Impreza ta jest jednym z największych wydarzeń folklorystycznych organizowanych w tym rejonie kraju. Nasi artyści tańczyli i śpiewali na mesyńskiej estradzie obok grup z Brazylii, Argentyny, Rumunii, Włoch, Portugalii i Serbii. „Mały Śląsk” chcąc jak najlepiej zaprezentować polski folklor, wystąpił z programem najbardziej żywiołowych i skocznych tańców ludowych. W repertuarze pojawił się między innymi taniec górali żywieckich, suita tańców opoczyńskich, lubelskich, a także oklaskiwane za każdym razem przez publiczność krakowiaki sadeckie. Nie zabrakło również melodii najbliższych naszym sercom, czyli śląskich tańców i przyśpiewek. Nimi właśnie uświetnialiśmy wszystkie korowody, w jakich przyszło nam uczestniczyć. Zainteresowanie polskim folklorem spowodowało, iż zespół wystąpił także na imprezach towarzyszących festiwalowi, organizowanych w okolicznych miastach. Łącznie w trakcie całego pobytu „Mały Śląsk” dał 9 koncertów.

Kupalnocka 2011 - Relacja

W dniach od 27.06 do 04.07 grupa Reprezentacyjna Młodsza koncertowała na Festiwalu Folklorystycznym "Kupalnocka" w czterech miastach Mazowsza. Zespół koncertował w Glinojecku, Płońsku, Ciechanowie i Serocku. Mimo różnych warunków pogodowych, koncerty zostały bardzo gorąco odebrane przez publiczność. W serwisie youtube.com pojawiła się relacja wideo z koncertu w Ciechanowie z udziałem naszego zespołu. Zapraszamy wszystkich do zobaczenia tego 2 minutowego filmu z udziałem tancerzy Zespołu Pieśni i Tańca "Mały Śląsk". Niebawem na naszej stronie znajdą państwo zdjęcia z koncertów na festiwalu, a relacja w dalszej części artykułu.

Z cyklu podróże małe i duże…

Swój kolejny sezon pracy artystycznej Zespół Pieśni i Tańca „Mały Śląsk” rozpoczął wyjazdem grupy reprezentacyjnej na tournée do Francji.

Podczas tygodniowego pobytu za granicą od 25.10 do 1.11.2010 wystąpiliśmy dwukrotnie tańcząc dla Polonii francuskiej. Pierwszy koncert odbył się w Potigny w Normandii.  Prawie dwu godzinny występ okazał się bardzo ciepło przyjęty przez tamtejszą publiczność. Program podzielony został na dwie części. W pierwszej, zaprezentowaliśmy tańce z rejonu Śląska, rozpoczynając przedstawienie dostojnym trojakiem i wiązanką piosenek śląskich. Dalej zabraliśmy widownię w podróż po innych regionach Polski prezentując folklor wielkopolski, warmiński oraz sądecki. W drugiej części dominowały utwory nawiązujące do polskich tańców narodowych. Nie zabrakło krakowiaka, kujawiaka czy skocznego oberka. Koncert zakończyła suita melodii żywieckich z popisowym tańcem górali. Miłą niespodzianką dla nas były gromkie brawa i owacje na stająco, które wynagrodziły nam trud i wysiłek włożony w przygotowanie całego występu.

Ojczyzna jest tam, gdzie się czujesz dobrze

Na „Dniach ojczyzny” do których powiat zapraszał do Forum Gremsdorf, gdzie zachwycali nie tylko miejscowy artyści. Rozkoszą dla oczu była grupa „Mały Śląsk”, która przybyła z powiatu partnerskiego.

 

fot. W kolorowych strojach grupa „Mały Śląsk” pokazała tańce z ich ojczystej Polski.

 

Gremsdorf – Czym i gdzie jest ojczyzna? Gdy jest to miejsce, gdzie można się czuć dobrze, do którego się przybyło i zostało się przyjętym - to tym miejscem można nazwać powiat Erlangen-Hochstadt. Ojczyzna dla wielu, których korzenie są bardzo odległe, którzy w czasach zawirowań wojennych musieli przeżyć nędzę ucieczki albo wysiedlenia.

Festiwal „Zlatna Sopela”, Poreć, Chorwacja 2010

Jak co roku, Zespół Pieśni i Tańca „Mały Śląsk” brał udział w międzynarodowych festiwalach zespołów folklorystycznych. Tym razem został zauważony przez organizatorów chorwackiego festiwalu „Zlatna Sopela”, który odbył się w turystycznym miasteczku Poreć w terminie od 29 czerwca do 3 lipca.

Wraz z „Małym Śląskiem” swoim folklorem bawiły publiczność zespoły z innych krajów, takich jak: Rosja, Łotwa, Węgry, Włochy, a także miejscowe zespoły chorwackie.

Nieodłączną częścią festiwalu były korowody, w których to zespoły swoim śpiewem i tańcem zachęcały turystów do przyjścia przed estradę. Wieczorne koncerty w połączeniu z piękną architekturą i malowniczym położeniem miasteczka Poreć, gwarantowały dobrą zabawę i niezapomniane przeżycia. Spotkanie wielu Polaków, także było dodatkową motywacją, aby dać z siebie wszystko na scenie.

Po raz kolejny „Mały Śląsk” został przyjęty bardzo ciepło, żywiołowe tańce opoczyńskie czy też góralskie otrzymały owacje na stojąco. Można powiedzieć, że Chorwacja została zdobyta. Na pewno zostaliśmy zapamiętani i kto wie …. może jeszcze kiedyś tam zawitamy?